czwartek, 13 grudnia 2012
Coś dla panów, czyli wiązanie krawata
W dzisiejszym poście coś dla panów. Ponieważ święta są już coraz bliżej, przyszedł czas na założenie koszuli i krawata do stołu wigilijnego. No właśnie.. krawata.. jest to przeważnie zmora dla panów, ponieważ nie zawsze dobrze wychodzi, albo tworzy się jakiś wywijas. Dzisiejszy post jest zilustrowaniem krok po kroku jak pomysłowo to zrobić :)
Mam nadzieję, że panowie skorzystają z jednego z dziesięciu pomysłów.
niedziela, 9 grudnia 2012
Paleta cieni - transport cieni
Transport cieni.. brzmi dziwnie, ale jest to przydatna rzecz kiedy mamy dużo pojedynczych cieni walających się po szufladzie czy kosmetyczce i chcemy je mieć w jednym miejscu. Dobrym rozwiązaniem jest umieszczenie ich na jednej palecie cieni, ale co jak nie mamy takiej ?
Poszukaj po domu następujących rzeczy :
Etap 1: Oczyszczamy paletę z farbek, nie musi być dokładnie, ponieważ i tak to zakryjemy.
Etap 2: Na rozgrzaną prostownicę kładziemy kawałek papieru do pieczenia, a na to opakowanie z cieniem/cieniami. Czekamy chwilkę (ok. 30-45 sek) aż klej, który jest pomiędzy cieniem, a pudełkiem, rozgrzeje się. Pilnikiem podważamy sklejenie i wyciągamy pomału cień. Oto cienie, wyciągnęłam dużo, ale i tak użyłam tylko kilku.
Etap 3: Na stronę gdzie będziemy przyklejać cienie, przyklejamy tekturkę w dopasowanych wymiarach to palety. Przykleiłam również papier do pieczenia, ponieważ przy osypaniu się cienia, będziemy mogli usunąć to bez zabrudzeń.
Etap 4: Planujemy gdzie i jakie ciecie przykleimy.
Etap 5: Przyklejamy cienie do palety za pomocą kropelki.
Efekt końcowy :
(Etap 6: Ja podpisała swoją paletę, w sumie już tak z nudy ;P)
Bardzo mi to ułatwiło malowanie się, mam wszystkie cienie, które używam koło siebie i nie muszę szukać. Mam nadzieję, że komuś spodobał się pomysł ;)
sobota, 1 grudnia 2012
Ćwieki
W sumie nic wymyślnego i oryginalnego, ale od dłuższego czasu podobał mi się sweter z takimi aplikacjami. W celu znalezienia ćwieków, pochodziłam trochę po domu i znalazłam starą katanę mamy z takimi okrągłymi ćwiekami, które mi się od razu spodobały. Odczepiłam je od katany, znalazłam jakiś sweter i zabrałam się do roboty. Let's get started !
Potrzebujemy :
Etap 1: Ponieważ chce mieć ćwieki na ramieniu, zaczęłam je aplikować wzdłuż szwu.
Etap 2: Wkładamy ćwieka na "prawej stronie" swetra, tak aby z "lewej strony" wyszły dokładnie wszystkie haczyki, dociskamy mocno.
Etap 3: Za pomocą pilnika dociskamy mocno do środka haczyki ćwieka.
Etap 4: Tak wygląda pierwszy rząd, następny ułożyłam niżej, pomiędzy górne ćwieki. W sumie można powiedzieć, że w stylu szachownicy, która się poszerzała.
Efekt końcowy u góry :)
czwartek, 29 listopada 2012
Zmywanie brokatu
Niedawno zafundowałam sobie brokatowy lakier do paznokci. Coś pięknego ! Paznokcie wyglądają inaczej, zabawnie i świeżo, wyróżniają się znacznie kiedy "coś zabłyszczy". Bardzo lubię takie paznokcie, z tym, że jest jedno ale.. zmywanie takich paznokci to istna udręka :( Kiedy staram się zmyć ten brokat, wacik strasznie się rwie zahaczając o drobinki, a jak coś się zmywa to tylko lakier wokoło nich. Wpadłam nawet na pomysł, że to co mogę zmyć - zmywam, a resztę hebluję. Ha, jednak jest na to sposób, zobaczcie :).
Mam nadzieję, że komuś pomogłam, bo mi na pewno to ułatwiło życie :)
Posiadam takowy lakier do paznokcie z brokatem. Jest super, fajnie wygląda, ale tak jak już pisałam, jego zmywanie to udręka, dlatego dobrze jest zrobić tak :
Przygotowujemy :
Etap 1: Bierzemy waciki i przecinamy je na pół.
Etap 2: Urywamy kawałek "sreberka", wkładamy do środka połowę wacika nasączonego już zmywaczem do paznokci.
Etap 3: Nakładamy na palec folię z wacikiem tak aby dotykał naszej płytki paznokciowej i mocno dociskamy folię, aby nam się trzymała.
Etap 4: Nałożoną folię z wacikiem pozostawiamy na 10-15 minut, aby nam całkowicie zmywacz "zjadł" lakier i brokat.
Efekt : gładkie, czyste paznokcie bez brokatu :)
Mam nadzieję, że komuś pomogłam, bo mi na pewno to ułatwiło życie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























