- nawilżenia 24h
- wyrównania kolorytu
- ukryciu niedoskonałości
- rozświetleniu
- ochronie UVA UVB - SPF15
Potrzebujemy tylko :
Krem do twarzy to podstawa. Przeważnie przed makijażem nakładamy krem, aby nasza twarz była nawilżona. Wybrałam taki krem bo świetnie nawilża i nadaje miękkość skórze, ma fajny zapach oraz posiada witaminy E i F (E zmniejsza zaczerwienienia, F nawilża).
Filtr UVA i UVB, oczywiste jest po to aby chronił twarz.
Fluid, wybierz swój ulubiony, ale nie dawaj go za dużo, ponieważ on ma na zadanie tylko nadać ładny koloryt skórze.
Baza, aby krem był trwalszy. Fajnie by było aby miał silikony, które będą chroniły przed zatykaniem się pór. Bazy posiadające silikon fajnie matują i wygładzają skórę.
Etap 1: Na czystą rękę nałóż trochę bazy, filtru, fluidu i kremu.
Etap 2: Wymieszaj. Nałóż na skórę twarzy i zobacz efekty.
* Etap 3: Ponieważ kremy BB powinny rozświetlać, dodaj odrobinę rozświetlacza. Możesz, ale nie musisz. To Twój krem BB i Ty decydujesz co w nim będzie :) Oczywiście możemy każdy z produktów nakładać osobno, po kolei, to jednak zajmie nam więcej czasu, a dzięki takiemu kremowi uzyskamy taki sam, lecz szybszy efekt. A jaki będzie Twój krem BB ?








Ja tam nie lubię tych kremów BB. Osobiście wolę jednak tradycyjne nakładanie ;) Ale masz bardzo dobry pomysł, chociaż są 2 rzeczy twojego BB kremu, które nie mają tego co tamte. Dokładnie to chodzi o to, że nadal masz 5 kosmetyków a nie jeden i nadal więcej musisz zapłacić za te 5 kosmetyków niż za 1 BB krem. :):)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie :)
Ale można też spojrzeć z tej strony, że kupujesz krem familijny i korzysta więcej osób, filtr masz z wakacji, podkład posiada każda z nas, a bazy wcale nie musisz kupować :) rozświetlacz to taki dodatek, który również nie jest obowiązkowy - dlatego punkt 3 jest z gwiazdką :) a taki krem BB można zrobić zawsze bo zawsze posiada się takie kosmetyki w domu :) pozdrawiam ! :)
UsuńBardzo dobry pomysł, właśnie zastanawiam się nad kupnem kremu BB i chyba najpierw "stworzę" swój własny, żeby wiedzieć, czy tego typu kosmetyk jest dla mnie.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się Twój blog, jednak mam jedno, bardzo poważne zastrzeżenie. Nie nastawiaj się agresywnie do mojego komentarza. Proszę, popracuj nad swoim językiem. Jako osoba kreatywna, chcąca podzielić się w sieci swoimi pomysłami, powinnaś dbać o to, żeby Twoja polszczyzna nie miażdżyła oczu w trakcie czytania. Twój blog z pewnością skorzysta, jeśli przed opublikowaniem postu przczytasz go jeszcze raz. Pozdrawiam, Mary Ann. :)